Profesjonalne kursy nurkowania i szkolenia w zakresie specjalizacji
Profesjonalne kursy nurkowania
i szkolenia w zakresie specjalizacji
Kursy ratownicze EFR i DAN
Kursy ratownicze
EFR i DAN
Wyprawy nurkowe
Wyprawy nurkowe
     
 

Dziewczyny też mogą....

 

 

Wczoraj odwiedziła nas w klubie nurkowym młoda dziewczyna.  Chciała zrobić swojemu chłopakowi prezent imieninowy w postaci wykupionego nurkowania wprowadzającego pod kontrolą instruktora czyli  tak zwane Intro. Po dłuższej rozmowie okazało się, że nurkowanie to jej marzenie i jeśli zdoła przekonać solenizanta to oboje chętnie rozpoczną kurs. Nie było z pewnością w tym nic nadzwyczajnego. Mnie jednak zaintrygował fakt, że to właśnie dziewczyna przyszła do nas. Przecież nurkowanie to dziedzina raczej zdominowana przez mężczyzn!!! A tu proszę. Może jest to znakiem naszych czasów, że dziewczyny same idą bawić się do klubów, same jeżdżą na wakacje, nie mówiąc już o kinie czy babskich kolacjach w restauracji. Wciąż jednak uważam, że nie do końca uwolniłyśmy się z więzów przeszłości, w której kobietom wielu rzeczy po prostu nie wypadało robić. Co prawda, dziś częściej wymówką jest  nadmiar obowiązków rodzinnych ale skutek jest ten sam. Nie robimy niczego lub prawie niczego co byłoby wyłącznie dla nas. To nasi partnerzy i mężowie mają swoje hobby, spotkania z kolegami, super ważne konferencje i spotkania biznesowe, kursy doszkalające. A kobiety - pracę zawodową, zakupy, sprzątanie, prasowanie, gotowanie, zajęcia poza szkolne, lekcje na jutro, klasówkę z matematyki, wypracowanie z polskiego, ortodontę, gimnastykę korekcyjną, wywiadówki lub ginekologa.  No, to jedno jest akurat wyłącznie dla nas. Nie ma już czasu, żeby umówić się z koleżankami, wyskoczyć do teatru lub kina, choć raz w tygodniu znaleźć czas na swoje hobby i wyjechać na weekend z tej okazji jak mąż mojej przyjaciółki, na rajd off road'owy.  Nie wtajemniczonym paniom wyjaśniam, że to rajd po bezdrożach prawdziwymi samochodami terenowymi, a nie takimi jakie widuje się na ulicach Warszawy.

 

Chyba wiele z nas zna taki scenariusz życiowy. Nie mówię, że wszystkie. Chwała tym, które nie uległy presji własnej płci lub otoczenia i nie zatraciły się w roli żony i matki. Czas ucieka a my drogie koleżanki marnujemy najlepsze lata życia na pieluchy i prowadzenie domu! Zaszczytne to zajęcia i oczywiście niezbędne w rozwoju społecznym ludzkości ale nie poświęcajmy się aż tak bardzo. Gdy dzieci wyfruwają z domu w dorosłe życie, zwykle mamy  dobrze po czterdziestce, a często i po pięćdziesiątce. Wtedy zaczynamy mieć opory przed podjęciem nowego wyzwania w postaci nauki nurkowania, jazdy na czymkolwiek, wspinaczki skałkowej, czy jakiegokolwiek innego sportu, który łączy się z aktywnością fizyczną. Na bujany fotel i szydełko jest przecież za wcześnie. Wobec powyższego, zachęcam abyście jak najszybciej rozwinęły umiejętności logistyczne i poukładały swoje życie tak aby znalazło się w nim miejsce na spełnianie marzeń. Już dziś! Nie pojutrze ani za tydzień! Jestem pewna, że wasze dzieci będą szczęśliwsze mając mamę uśmiechniętą i zadowoloną z siebie, bo właśnie wróciła z nurkowania lub wspinaczki, niż mamę smutną z przemęczenia od nadmiaru obowiązków. Taka mama częściej narzeka niż się uśmiecha. Nie można też się nią  pochwalić przed kolegami w szkole że  jest divemasterem. Co najwyżej, że piecze dobry sernik. Tylko, który kolega będzie mu tego zazdrościł??. 

Poza tym, takie hobby doskonale wypełnia czas gdy z jakiegoś powodu dopadnie nas pustka. Czy to z powodu kochasia co właśnie odszedł w siną dal, męża co zastygł trzydziesty wieczór w tym miesiącu  przed komputerem, lub  zniknął na motorze z młodszą. O dorastających dzieciach już nie wspomnę. Wszystkie te i im podobne sytuacje,  będą zdecydowanie słabiej oddziaływać na wasz minorowy nastrój gdy będziecie miały grono sprawdzonych przyjaciół w swoim klubie nurkowym.

Powiecie, że jest jeszcze jedna ważna sprawa czyli koszty tego hobby. No cóż, teraz od czasu do czasu przedłożymy decyzję zakupu dziesiątej pary super szpilek do tej czerwonej torebki nad zakup nowych płetw Maresa. Stare przecież nie będą pasowały do kombinezonu. Mimo wszystko w tej dziedzinie też będziemy do przodu. Idę o zakład, że niewielu jest panów, którzy łatwiej zaakceptują zakup dla żony nowego futra niż nowego jacketu do nurkowania. Pamiętajmy, mężczyźni są praktyczni. Bardziej uzasadnionym będzie dla nich wydatek na nowy dajmy na to suchy skafander o powierzchni użytkowej ca 200 centymetrów kwadratowych niż bielizny od Armaniego  o powierzchni 20 cm kwadratowych. W tej samej cenie rzecz jasna. To w czym woleliby nas oglądać  może być kwestią sporną. Możliwa jest też odpowiedź, która zaneguje obydwa warianty stroju. Ale nie poddawajmy się. Żyjmy troszeczkę dla siebie, a nie dla wygody swoich najbliższych.

Jeśli zgadzacie się ze mną. Odwiedźcie nas, tak jak Ola wczoraj. Odwagi siostry!!!!!!!! 

Ania M.

Aktualności RSS

Ostatnie aktualności



 
Copyright © by Fundive Created by agencja reklamowa e-mouse